niedziela, 3 lutego 2013

Six. ''Nie warto''

*perspektywa Louise*

Rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Mimo wczesnej pory, wyspałam się.  Wstałam, a na dworze właśnie budziło się słońce. Ubrałam się i wyszłam po cichu z pokoju. Szłam po woli w kierunku kuchni, gdy zobaczyłam jego. Uśmiechnęłam się do chłopaka. Brunet spojrzał na mnie, a potem skierował wzrok w ziemie zupełnie mnie ignorując. Nie zrozumiałam jego zachowania. Chciałam do niego podejść, ale podbiegła do mnie Ariana, która również szła do pracy.
-HEEJ! -rzuciła radośnie blondynka.
-Hej. -odpowiedziałam. -Dzięki za wczoraj.
-Nie ma sprawy. -uśmiechnęła się- Mogę cię o coś spytać?
-Pytaj.
-Czy to prawda, że ty i Louis...
-NIE. -przerwałam chłodno.
-Przepraszam, jeśli cię zdenerwowałam. -powiedziała łagodnie dziewczyna.
-Spoko, nic się nie stało. -uśmiechnęłam się sztucznie.
Szłyśmy w ciszy aż do kuchni. Gdy weszłyśmy do budynku, nagle wszyscy ucichli i wlepili w nas wzrok, a dokładniej we mnie. Skierowałam się do mojego stanowiska. Usłyszałam, jak Vic szepcze coś do Hanny, a potem z chamskim uśmieszkiem spojrzała na mnie. Pokazałam jej środkowy palec i już chciałam jej nawrzucać, gdy poczułam czyjąś dłoń na ramieniu.
-Nie warto. -usłyszałam głos Ariany. Przytaknęłam i zabrałam się do roboty.

~kilka godzin później~

Mam przerwę w pracy. Zostawiłam fartuch i wyszłam z kuchni. Znowu zobaczyłam Louisa. Tym razem podeszłam do niego. Gdy mnie zobaczył, wymamrotał coś, że musi już iść.
-LOU! -krzyknęłam, ale on tylko przyśpieszył kroku. Po moim policzku spłynęła łza. Dlaczego mnie tak ignorował? Czy on nie wie, że to boli? Wkurzona kopnęłam kamień i skierowałam się z powrotem do kuchni.
-Lou, musisz nam pomóc! -usłyszałam na dzień dobry od Josha.
-W czym? -rzuciłam groźnie.
-Musisz zastąpić Caroline.
-A czy ona przypadkiem nie jest kelnerką?
-Jest.
-Czemu akurat ja?
-Bo ty się sprawdzisz. Po prostu kilka godzin po obsługujesz klientów i już. Dostaniesz dodatkową pensje i skończysz szybciej.
-No dobra, niech będzie. -powiedziałam.
Poszłam w kierunku mojej szafki. Zdjęłam koszulkę i przebrałam ją na biały t-shirt. Zdjęłam shorty i ubrałam czarną spódniczkę. Spięłam włosy i wyszłam na rewir.
Po kilku godzinach przyzwyczaiłam się do pracy kelnerki. W sumie to nie było takie złe. Do czasu gdy na salę wkroczył ON i chłopaki. Czemu akurat dziś? Louis widząc mnie od razu wycofał się z sali. Coś we mnie pękło. Wybiegłam za chłopakiem, który właśnie wsiadał do windy. Szybko weszłam do windy.
-Czemu ty mnie ignorujesz?! Za kogo ty się w ogóle uważasz?!-krzyczałam.- Wiesz jak to cholernie boli?
Chłopak nic nie powiedział. Nieoczekiwanie wpił się w moje usta. Pocałunek był namiętny i czuły. Nogi się pode mną ugięły. Chłopak przyparł mnie do ściany i znowu zaczął mnie całować. W tym momencie winda się zatrzymała, a ja usłyszałam:
-Louis?! -oderwałam się od bruneta i spojrzałam na dziewczynę, która stała ze łzami w oczach i nam się przyglądała.
-El? -usłyszałam łamiący się głos Louisa.
-Jesteś dupkiem. -powiedziała dziewczyna, która już nie powstrzymywała łez. Uciekła. Spojrzałam na Lou, a on na mnie. Powoli docierało do mnie co się stało.
-No co tak stoisz? Leć za nią!- powiedziałam. Chłopak spojrzał na mnie wzrokiem ''przepraszam'' i pobiegł za dziewczyną.
Po moich policzkach spłynęły łzy. Opadłam opierając się o ścianę. Byłam tylko oderwaniem od jego codziennego życia. Tej dziewczynie naprawdę zależało na Louisie. A on to wykorzystał. Ale przecież, gdybym wiedziała, że ma kogoś nigdy bym go nie pocałowała. Czuję się okropnie.
-Hej, co jest? -usłyszałam na sobą znajomy głos. Spojrzałam w górę i ujrzałam nad sobą Ryan'a.

~~
Wiem, wiem. Masakra. -.- Krótki i nieudany. I do tego jeszcze tak późno.
Mam nadzieję, że mi wybaczycie ten rozdział. c:

15 komentarzy:

  1. W windzie jak w Simsach mogli zrobić,xd. Fajny rozdział szkoda że taki krótki. Czekam na następny i licze że będzie dłuższy. /Marca xoxoxoxox

    OdpowiedzUsuń
  2. A idź ty ... ! Może i jest krótki, ale nigdy nie mów W MOJEJ OBECNOŚCI, że Ci nie wyszedł, bo łżesz . ! Z kim ja się w ogóle zadaję ... -,- xD
    Przecież to takie urocze było ... takie cudowne, romantyczne, a zarazem chamskie ze strony Tommo -,- Ale i tak go WIELBIĘ xD . ! <3
    No, to tak : Czekam na następny ; Nie ważne czy będzie dłuższy, krótszy i czy twoim zdaniem będzie on jeszcze bardziej beznadziejny. Dla mnie twoje opowiadanie jest perfekcyjne, nawet jeśli rozdziały będą krótsze niż tez <3
    Pozdrawiam, ściskam, życzę dobrej nocy i miłego poniedziałku <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jest cudowny, tylko szkoda mi El. Nie mogę się doczekać co będzie dalej. Nosz kurdę, akurat w takim momencie zakończyć?
    Tommo ma chyba za przeproszeniem przesrane, ale będzie ciekawie, (tak coś czuję.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog ;)
    http://yesiwantyouharry.blogspot.com/ zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszedł, wyszedł :D i ta akcja w windzie i El o rajuśku, ciekawe czy Louis zerwie z El... :Daaah ;p czekam na następny, pozdrawiam Asiek :*

    OdpowiedzUsuń
  6. krótki to fakt ale zajebisty :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie jest taki zły jak myślisz, mi się STRASZNIE podoba, taki ciut dramatyczny, a to, że krótki to nic nie szkodzi, czekam na nn:**

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mogłaś?! Przerwać w ten sposób taki pocałunek... ale z drugiej strony to z Lou straszny drań (w opowiadaniu rzecz jasna) Czekam na nn!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybacz, że to powiem, ale Louis to dupek ; // Powinien zastanowić się nad tym, czego chce... Bo co on sobie myśli, że może bawić się dziewczynami, bo jest wielką gwiazdką? ; //
    Czekam na nexta i zapraszam do siebie na nową notkę ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba pod każdym rozdziałem piszesz " krótki, słaby "..
    ale rozdział OK :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Woo kala szalona mialaś racje że krótki ale dużo się dzieje mam nadzieje ze robiąc nowego bloga z niallerem dalej bedziesz tu pisac bo wciagnelo mnie to opowiadanie xxxx =)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi tam się podoba. Tylko Louise mi trochę szkoda. :( Czekam na następny i weny życzę. ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyszedł Ci ! Nawet nie wiesz jak bardzo ! Świetny ;) Co prawda krótki, mam nadzieję, że kolejne będą jeszcze dłuższe =)

    Zapraszam na mojego:
    http://one-direction-dream-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny! Szkoda tylko El... Ciekawa jestem jak to się dalej potoczy. Z kim Lou w końcu będzie :))
    Pozdrawiam
    A.
    http://one-thing-one-direction-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. super <3 ale gdzie muzyczka ? :(

    OdpowiedzUsuń