wtorek, 1 stycznia 2013

One. ''W sumie to te wakacje, nie będą takie najgorsze''

*perspektywa Louise*

Stałam właśnie z moją walizką przed kurortem mojego wujka, Charliego. Budowla była ogromna i luksusowa. Przed hotelem znajdowali się pracownicy witający gości. Obok mnie stała równie wpatrzona w budynek moja kumpela, Ali. 
-Hej, jestem Ryan. Pracuję tu i miałem was oprowadzić. -uśmiechnął się pokazując szereg swoich białych zębów.
-Louise. -uśmiechnęłam się i przyjaźnie podałam dłoń nowemu znajomemu.
-Alison, ale wolę Ali. -kąciki ust kumpeli również skierowały się ku górze.
-Wezmę wasze bagaże.
-Nie trzeba... -nie chciałam robić problemu już na samym początku.
-To moja praca. -uśmiechnął się promiennie i sięgnął po walizki.
Ryan był całkiem przystojny. Miał blond włosy i piękne niebieskie oczy. Był też dobrze zbudowany i na pewno silny, bo nawet nie jęknął gdy wziął nasze zapakowane walizki.
-Więc...Będziecie tu teraz pracować? -blondyn zaczął rozmowę, wciąż dźwigając nasze bagaże.
-Ta... Na to wygląda. 
-Skąd jesteście?
-Londyn.
-I chciało się wam się jechać ze stolicy aż tutaj do Barcelony?
-Może nie to co chciało, ale zostałyśmy tak jakby zmuszone. Poza tym to kurort mojego wujka, więc...
-Pan Charlie jest twoim wujkiem? -zapytał zdziwiony.
-No tak...
Chłopak nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął. Szliśmy dalej w ciszy, aż znaleźliśmy się pod pokojem nr 123. 
-To ja was zostawiam. Przyjdę po was za jakieś 2 godzinki i wszystko wam pokaże. Na razie.
-Do zobaczenia. -odpowiedziałyśmy z kumpelą i nacisnęłyśmy klamkę do pokoju.
Były tam dwa łóżka, mała kuchnia telewizor i kanapa. Ściany były ozdobione fotografiami hotelu. Po prawej stronie znajdowała się mała garderoba, a na przeciwko łazienka. Pokój był całkiem ładny, ale uznałyśmy go za cudowny dopiero kiedy wyszłyśmy na balkon. Był to pokój zaraz przy plaży. O tak, to piękne Morze Śródziemne. Było po prostu niesamowicie. Opadłyśmy z kumpelą na łóżka. W sumie to te wakacje, nie będą takie najgorsze...

~godzinę później~

Ali wyszła z łazienki odświeżona i ubrana. Włosy miała związane w luźnego warkocza. Usiadła na łóżku i sięgnęła po telefon. Ja skierowałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic. Wysuszyłam je i spięłam je w kok. Ubrana wyszłam z łazienki. W pokoju siedział już Ryan i Ali.  Uśmiechnęliśmy się do siebie i wyszliśmy z pokoju. Szliśmy długim korytarzem mijając mnóstwo pokoi. Doszliśmy do ogromnych, szklanych drzwi. Prowadziły do recepcji hotelu. Była ona dość bogato ozdobiona. Na środku pomieszczenia wisiał ogromny żyrandol. 
-Jak widzicie tu jest recepcja. Tu codziennie o 23.00 są zebrania personelu. Dzisiaj też, i z tego co wiem macie przyjść. -uśmiechnął się i skierowaliśmy się przed siebie.
Skręciliśmy w jakiś korytarz i pojawiła się ogromny bufet ze szwedzkim stołem. Potem skierowaliśmy się na taras, gdzie schodami zeszliśmy i znaleźliśmy się przy basenie. 
-O jesteście! -krzyknął jakiś chłopak.
-Hej Ed! -przywitał się Ryan- To jest właśnie Alison. 
-Miło mi ciebie poznać! Mam nadzieję, że będzie nam się miło pracowało. -uśmiechnął się i przywitał się z Ali. Moja przyjaciółka z powodu dziwnego strachu do łyżek nie mogła pracować w kuchni. Miała pracować jako czyścicielka basenów/ratownik. Jako, że obie dopiero pierwszy raz robimy coś takiego zawodowo przed rozpoczęciem pracy miałyśmy przejść 2-tygodniowy kurs. 
-A to kto? -odezwał się Ed wskazując na mnie.
-Louise.
-Ed. -podaliśmy sobie ręce.
Ed wyglądał dość śmiesznie. Miał rude, kręcone włosy, piegi na twarzy, ale za to ciało miał jak prawdziwy macho. 
-Musimy już lecieć do Starego. Na razie! -powiedział blondyn.
-Do zobaczenia!
Starego, to znaczy wujka Charliego? W sumie nie był młody. Okrążyliśmy basen i krętą ścieżką doszliśmy do plaży. W barze, który tam się znajdował siedział mój wuj.
-Louise! -krzyknął radośnie.
-Wujku Charlie! -przytuliliśmy się do siebie.
-Ależ ty urosłaś!
-Ehm, Ryan panna Alison już u Ed'a? -zwrócił się do chłopaka.
-Oczywiście.
-Dziękuję, możesz iść. -''pożegnał'' blondyna i zwrócił się do mnie- Więc Lou, jak ci się podoba mój hotel?
-Jest niesamowity! 
-Cieszę się, że ci się podoba. Więc, tak dzisiaj, jak już pewnie wiesz, jest spotkanie personelu o 23.00 w recepcji. Chciałbym abyście były na tym zebraniu. Przedstawiłbym ciebie i twoją koleżankę reszcie personelu. 
Przytaknęłam. 
-Dobrze, więc chodźmy odprowadzę cię do kuchni. -uśmiechnęliśmy się i skierowaliśmy się do bufetu.

~kuchnia~

-Zawołasz Josha? -zwrócił się wujek do dziewczyny. Miała blond-różowe włosy spięte w koka i owinięte bandanką. Wyglądała na ok. 18/19 lat i zdawała się być dość sympatyczna. 
Po chwili do pokoju wkroczył mężczyzna w wieku na oko przed trzydziestką ubrany w fartuch.
-Już jestem. -odezwał się.
-To jest właśnie Louise.
-Ooo, to o tobie słyszałem tyle dobrych rzeczy... Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze pracowało.Jestem Josh. -uśmiechnął się szeroko.
-Przepraszam szefie, ale już niedługo kolacja musimy już się przygotowywać, więc...
-Spokojnie, leć.
-Emm...Louise? -powiedział Josh.
-Tak?
-Przyjdź jutro o 11.00 do kuchni, dobrze?
-Oczywiście. -uśmiechnęliśmy się szeroko i pożegnaliśmy.

~~
Hej! Jest rozdział pierwszy. :) Wiem, że nic ciekawego się nie dzieje, ale wiecie na początku taki wstęp xd
Pojawili się i pojawią się nowi bohaterowie. Oto oni:


Ariana (19 lat)


Josh (29 lat)


Victoria (18 lat)

Liczę na szczere komentarze :) Pozdrawiam xx

17 komentarzy:

  1. Fajny rozdział. Już nie mogę doczekać się kiedy dziewczyny poznają chłopców. Jak na razie zapowiada się ciekawie czekam na drugi rozdział. /Marca <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Liczysz na szczere komentarze więc boski rozdział choć go nie czytałam ale jestem pewna że jest boski xxx Kamcia <333

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no, no ...szukuje się opowiadanie wszechczasów <3 Tak się nim jaram i myśłalałam, że mój komentarz będzie jednak pierwszy. Ej, ej ...Ed Sharen ? Ouuu *---* Po prostu - Mniaaaaam xD Nie wiem co mam pisać, kurde takie to wyjebane ;3 Weź się talentem podziel a nie będziesz chwałą przed mną. Aha ... No. A chłopcy ? Juź nie mogę się doczekać *----*
    Wielki mokry całus i Weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jeju, dziękuję <3 raczej ty podziel się swoim *.* ja nie mogę się doczekać trzynastki! :D xx

      Usuń
  4. "Rivendale Hospital to placówka dla młodzieży między szesnastym, a dwudziestym pierwszym rokiem życia, która zmaga się z wieloma problemami. Anoreksja, schizofrenia, depresja czy próba samobójcza to jedne z wielu przeszkód jakie stają im na drodze. Czy ktoś będzie w stanie pomóc tym zagubionym nastolatkom? A może zdecydują się na inne środki pomocy? Jak w nowym miejscu poradzi sobie siedemnastoletnia Elle? I czy przez to wszystko pomoże jej przejść stała mieszkanka szpitala - Fleur? Oczywiście jak w każdej historii pojawi się wątek miłosny, który zapewne jeszcze bardziej namiesza w życiu bohaterów."
    zapraszam na mojego nowego bloga, którego znajdziesz pod adresem http://sick-mad-sad.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musicie spamić, i tak czytam waszego bloga xd

      Usuń
  5. Hello :) Zapowiada się b. ciekawie:) już nie mogę się doczekać kolejnego odcinka, mam nadzieję, że będzie szybko:) AAAAAAA - pisz szybciutko kolejny:)
    Ps. zapraszam do siebie na bloga, opowiadanie również o chłopakach:) Liczę na opinię :) Trzym się!
    http://opko-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne xD wiedać że będize bardzo ciekawie ;D;D I nie moge sie doczekoć, aż pojawi się 1D Pozdrawiam Eve;**

    OdpowiedzUsuń
  7. hejj. super rozdział. z niecierpliwością czekam na kolejny i na chłopców.
    pozdawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Kalinka tak baj de łej boski wygląd bloga najfajniejszy jaki kiedykolwiek widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział. Czekam na następny i zapraszam do mnie story-with-one-direction-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ale ładny hotelik. Też tam chce . boski rozdzialik czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm. Zapowiada się dość ciekawie, czekam na następny rozdział ;>

    Zapraszam do siebie: http://sweetheartforget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział jest świetny. Czekam na następny i jestem ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. SPAM! Na http://wishmeyourself.blogspot.com pojawił się Rozdział 6.'There is nothing so unlucky as depending on luck.' Serdecznie zapraszam! paulinxoxo

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej. Nominowałam cię do Liebster Award.

    http://youtubeonedirectionlovestory.blogspot.com/2013/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, sporo masz tutaj komentarzy, ale cóż się dziwić, początek zadziwiający. A więc... czytam dalej :**

    OdpowiedzUsuń